O wyjazdach, pracy i spełnianiu marzeń

O wyjazdach, pracy i spełnianiu marzeń

Czy jest ktoś, kto nie marzył o podróżny do obcych krajów za ocean i wielkiej przygodzie? Jeżeli ktoś taki czyta ten tekst, to radzimy, żeby nie czytał dalej. Natomiast, jeżeli jesteś w drugiej grupie odważnych, spragnionych nowych wrażeń marzycieli, pragnących przygód i sprawdzenia własnych sił, jeżeli chcesz odmienić swoje życie to zapraszamy do lektury. Dowiesz się jak to możliwe i jak to zrobili inni. Jako studenci bardzo chcemy wyjechać za granicę, doszlifowywać angielski, poznać obce kraje i obyczaje, zarobić na jakiś fajny wyjazd, poznać ludzi z różnych zakątków świata, no i oczywiście stać się bardziej samodzielną, pewną siebie i zaradną osobą. Dawniej nie było to takie łatwe.

Dziś jest inaczej! Młode dziewczyny opowiadają o przygodzie życia w USA! Pracują tam całkiem legalnie i bezpiecznie jako Au pair, czyli opiekunki do dzieci, mieszkają w amerykańskim domu i na rok stają się częścią amerykańskiej rodziny. Przy tym dostają wypłatę, chodzą na kursy języka angielskiego, mogą podróżować, zwiedzać, poznawać nowych ludzi, uczyć się i pracować.

Cultural Care Au Pair to jedna z firm organizujących wyjazdy do Stanów do pracy jako Au Pair. Z ramienia tej firmy wyjechała do Pensylwanii Olga Malesak, która tak mówi o swoim pobycie w Ameryce:

„O wyjeździe jako Au-Pair myślałam już, jak byłam w szkole średniej. Pamiętam, któregoś dnia moja nauczycielka od angielskiego opowiadała o tym programie na lekcji i już wtedy wiedziałam, że jest to dla mnie wymarzona szansa. Przede wszystkim, chciałam odwiedzić Stany Zjednoczone, ale nie jako turystka, ale jako „jedna z nich”. Chciałam zobaczyć jak naprawdę mieszkają Amerykanie, jak żyją, co robią w wolnym czasie, jak wygląda słynne Halloween lub Thanksgiving w rzeczywistości. Poza tym zawsze lubiłam dzieci ich szczerość i ciekawość świata. Wydawało mi się, że w Polsce nie mam zbyt dużych możliwości opieki nad nimi; babysitting nie jest tak popularny jak w Stanach. Ostatnim z powodów, choć nie mniej ważnym niż inne, była możliwość poznania nowych ludzi i uczęszczania na lekcje do college’u. Przede wszystkim chciałam poznać Amerykanów, zachwycała mnie ich otwartość i optymizm, tak różny od cech charakteru większości Polaków; lecz także wiedziałam, że w programie mogę poznać ludzi z różnych innych krajów. Od dawna także marzyłam o uczestnictwie w kursie kreatywnego pisania; w USA jest to bardzo popularne, w Polsce dopiero raczkuje. Wiedziałam, że program da mi tę szansę uczestniczenia w takich zajęciach.

Większość au-pair chce nauczyć się lepiej mówić w języku angielskim i dlatego zapisują się na kursy English as a Second Language. Wiem od koleżanek au-pairek, że jest to bardzo przydatny kurs i warty polecenia, ja jednak ukończyłam filologię angielską przed wyjazdem, dlatego postanowiłam zapisać się na inne kursy. W pierwszym semestrze, uczęszczałam na kurs samoobrony, w drugim uczyłam się hiszpańskiego, gry na gitarze oraz chodziłam na kurs kreatywnego pisania. Każdy z tych kursów był jedyny w swoim rodzaju i był bardzo ciekawym doświadczeniem, jednak gdybym miała wybrać jeden, z którego jestem najbardziej zadowolona, byłby to kurs creative writing, ponieważ mogliśmy w małej grupie czytać na głos i oceniać nasze opowiadania i okazało się, że nie byłam wcale gorsza – czego obawiałam się z racji tego, że angielski nie jest moim pierwszym językiem. Na drugim miejscu postawiłabym kurs hiszpańskiego ze względu na to, że miałam niepowtarzalną szansę zobaczyć i porównać, jak uczą się tego języka Amerykanie, jak angielski wpływa na naukę języka obcego, na jakie błędy są oni narażeni ze względu na język ojczysty, a na jakie ja, ze względu na mój język ojczysty. Jestem wdzięczna, że miałam szansę uczestniczyć we wszystkich tych kursach.

Co każda au pair musi zobaczyć w USA?

BIG APPLE!!!!!! Oczywiście, że Nowy Jork!!! Obowiązkiem każdej au pair jest zrobienie zakupów na Fifth Avenue! Choćby to miały być skarpetki! Nie mówiąc już o Time Square.
Poleciłabym jeszcze Kanion Kolorado i rafting. Rafting może być w Apallachach, Gulley River – super sprawa. Biały Dom w Washingtonie i muzea waszyngtońskie – ale o nie! Nie takie jak nasze, w których nic nie można dotknąć… Tam życie toczy się jak w filmie (pamiętacie chyba film pt. Noc w Muzeum 🙂 No i na koniec leżenie plackiem w słoneczku na plaży w Miami Beach… Nic mi więcej do szczęścia nie było trzeba. A co poradziłabym koleżance, która chce zostać au pair? Słowami Paula Coelho – kiedy czegoś gorąco pragniesz to cały wszechświat działa potajemnie, by udało Ci się to osiągnąć! Pamiętaj o tym, taka szansa trafia się tylko raz w życiu, i tylko między 18 a 26 rokiem życia.”

Żeby dowiedzieć się więcej o programie Cultural Care, który jest regulowany przez Departament Stanu i oferuje legalny wyjazd i możliwość podróżowania po USA, można przyjść na jedno z regularnych spotkań z byłą au pair, na którym podawane są szczegóły, dotyczące wyjazdu i pobytu w USA. W Rzeszowie spotkania odbywają się w samym centrum miasta w naszej Szkole Języków Obcych Team aktiv. Spotkania są regularne dwa razy w miesiącu. O dokładnych terminach i godzinach spotkań można się dowiedzieć na na naszej stronie w rubryce „Aktualności”.

Do odważnych świat należy!

W tekście zostały wykorzystane cytaty z www.culturalcare.pl